• Polacy mistrzami świata!

  • Euro 2016: Polska wraca do domu po porażce w karnych

  • Euro 2016: Polska wygrywa ze Szwajcarią

  • Euro 2016: Polska wygrywa z Ukrainą i gra dalej w turnieju

Więcej o artykule


4


Autor : Adam Poniński

LOTTO Ekstraklasa: analiza szans na kolejkę przed końcem


Kto zostanie Mistrzem Polski? Kto pożegna się z LOTTO Ekstraklasą? Na te wszystkie pytania będziemy znali odpowiedź już po najbliższym weekendzie.

 

Na dzisiaj wiemy jedno: z Ekstraklasy spada Ruch Chorzów. Podopieczni Krzysztofa Warzychy (a wcześniej Waldemara Fornalika) spadli po ostatnim meczu w Gdyni z miejscową Arką. O meczu tym było bardzo głośno w ostatnich dniach nie ze względu na fantastyczny poziom sportowy, ale na ogromną kontrowersję przy bramce dla Arki – Rafał Siemaszko zdobył ową bramkę po strzale (?) ręką. Problem w tym, że sędzia tego spotkania nie zauważył tego ewidentnego przewinienia, a może raczej próby oszustwa, i bramkę dla gospodarzy uznał – w ten sposób z Ekstraklasą Ruch się pożegnał. Władze klubu z Cichej złożyli co prawda protest do Ekstraklasy S.A., ale powtórzenie meczu jest raczej marzeniem ściętej głowy. Ruch przegrał przez cały, fatalny sezon, a nie jednym meczem. Ale fakt – Siemaszko zachował się w sposób skandaliczny.

 

 

Nie znamy jeszcze drugiego spadkowicza – wiemy tylko, że będzie to albo Arka Gdynia, albo Górnik Łęczna. Teoretycznie na straconej pozycji powinna stać Arka, ponieważ gra z mocnym i nieobliczalnym Zagłębiem Lubin, ale Górnik jedzie do Chorzowa na Cichą i tam też nie będzie łatwo. A przy porażkach obu drużyn spada właśnie Górnik Łęczna przez to, że po rundzie zasadniczej łęcznianie byli pod Arką. Zatem Łęczna musi zaatakować, Arka nie może tylko czekać na wieści z Chorzowa bo może być za późno.

 

 

Walka o mistrzostwo Polski również jest niezwykle ciekawa – w dalszym ciągu na ten tytuł liczą cztery drużyny: Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok, Lech Poznań i Lechia Gdańsk. Różnica pomiędzy liderem – Legią – a czwartą Lechią to tylko dwa punkty, więc walka zapowiada się emocjonująca. Pikanterii dodaje fakt, że cała ta czwórka rozegra swoje mecze między sobą: Legia zagra u siebie z Lechią a Jagiellonia podejmie na własnym stadionie Lech. Cztery drużyny, jeden tytuł i tylko trzy miejsca w pucharach – jedna więc drużyna, pomimo fantastycznego sezonu, obejdzie się smakiem. Największe szanse oczywiście statystycy dają Legii, ale jest jeden paradoks: Lech Poznań zagra w europejskich pucharach tylko i wyłącznie jeżeli swój mecz wygra… Legia. Wyobraźmy sobie więc sytuację, że Poznań trzyma kciuki za Legię – coś nieprawdopodobnego…

 

 

Ostateczne rozstrzygnięcia grupy spadkowej w piątek, grupy mistrzowskiej w niedzielę. Wtedy wszystko będzie jasne.





Partnerzy portalu eSWuPe.pl

Sport na ekranie
Blog FCB
TakSięGra FM
cialisnajtaniej.pl
Pierwszy > Polski Serwis Fanów Parmy
Realizacja: SMsites.pl
All rights reserved 2014 ©